niedziela, 2 sierpnia 2015

Dzień podróży cd.

Po chwili wyczekiwania


doczekaliśmy się wejścia na pokład... hurra... jupi!!!



biliśmy się o okno w samolocie, żeby podziwiać piękne widoki ;)
oczywiście Mamusia nie byłaby sobą gdyby nie załatwiła nam wejściówek do kabiny pilotów ;)
i wreszcie spotkaliśmy na lotnisku ciocię :)
Coś co interesuje tatę
Żeby nie było wątpliwości
Na miejscu czekało na nas miłe powitanie
a, że jest niedziela rosół musi być
Szwedzki stół na kolację
za chiny go nie potrafię obrócić
Potem jeszcze tylko:
spacer z kościoła
zachód słońca na tarasie
i relaks na wypasistych bujanych i rozkładanych fotelach

To tyle na dziś, pozdrawiamy wszystkich, do jutra! Buonanotte!










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz